Skip to content

Newsletter wady i zalety, jak zacząć?

newsletter wady i zalety jak zacząć
Co to jest newsletter i czym się różni od zwykłych maili biznesowych?
 

Newslettery to maile, które wysyłasz do odbiorców udzielających świadomej zgody na ich otrzymywanie. Zwykle tworzysz je i rozsyłasz hurtowo przy użyciu specjalnego narzędzia, czyli systemu mailingowego. Większość newsletterów wysyłasz regularnie . Zatem newsletter różni się od Twojej zwykłej biznesowej korespondencji, bo tego samego maila wysyłasz do większej grupy, a za tydzień lub miesiąc wysyłasz w ten sposób kolejny mail. Po co?

Newslettery są ważnym ogniwem długoterminowego content marketingu. W content marketingu kluczowe jest to, żeby treści były wartościowe dla Twojego odbiorcy i odpowiadały na jego problemy i aspiracje. Dzięki temu budujesz z nim relację i pole do współpracy.

Czym różni się newsletter od mailingu reklamowego?

Istnieją też mailingi typowo reklamowe, szczególnie w ecommerce. Mają one charakter czysto sprzedażowy i zawiadamiają głównie o aktualnych promocjach.
 
Choć newsletter to dość tradycyjna forma komunikacji, ciągle jest skuteczny i cieszy się powodzeniem. Jeśli znajdziesz dobry sposób na swój mailing dla firm, na dłuższą metę ta forma zadziała Ci lepiej niż nowsze internetowe formy kontaktu z klientem, takie jak reklamy w Google czy w mediach społecznościowych.

Newsletter wady i zalety

Jak każda forma marketingu, newsletter w wielu firmach może przynieść świetne efekty, ale nie jest idealny dla każdej firmy i do wszystkiego Zanim się zdecydujesz go wypróbować, poznaj wady i zalety mailingu reklamowego. Poniżej skupiam się na newsletterach do firm, które działają długoterminowo w relacjach biznesowych B2B

Newsletter 4 zalety

Mailing dla firm jest często wykorzystywany, bo jest po prostu skuteczny. Ponieważ wymaga konkretnych nakładów pracy, nikt by go raczej nie robi bez świadomości, że realnie przyniesie klientów i nowe zlecenia. Newsletter ma bowiem kilka ważnych plusów, które niekoniecznie mają inne formy marketingu i reklamy, a na pewno nie mają ich w takiej konfiguracji:
 

1. Jesteś "Top OF Mind"

Kiedy potencjalny klient dostaje na skrzynkę mailową wiadomość od Ciebie lub Twojej firmy, po prostu przypominasz mu o sobie. Co jakiś czas pojawiasz się w jego świadomości i kiedy zajdzie konkretna potrzeba biznesowa, automatycznie będziesz na szczycie listy firm do rozważenia.
 
I to nawet wtedy, kiedy odbiorca nawet nie zagląda do środka Twoich mailingów, nie czyta ani nie klika aktywnie w linki w środku. Tak naprawdę dużo daje już sama nazwa nadawcy w skrzynce i tytuł maila powiązany z Twoją działalnością. Nie pozwalają one pogrążyć Twojej marki w mrokach niepamięci.
 
Jeśli w dodatku kierujesz swoje newslettery do świadomie zapisanych odbiorców, którzy w tym czasie naprawdę potrzebują Twoich treści, to jest duża szansa, że zajrzą do środka. Jeśli zawartość Twojego newslettera jest odbiorcy aktualnie potrzebna i pomocna, znajdziesz się w topie topów.

2. Budowanie osobistej relacji

Mailing, w przeciwieństwie do widocznej dla wszystkich reklamy internetowej czy postu w mediach społecznościowych, ląduje w skrzynce na listy. Prywatnej albo służbowej, ale zwykle tam, gdzie przychodzą też maile od osób, które odbiorca zna osobiście, takie od człowieka do człowieka, a nie od człowieka do masy ludzi. Forma „listu” w naturalny sposób buduje bardziej intymną dwustronną relację. Szczególnie cenna będzie tu treść unikalna i osobista albo chociaż ludzki wstęp.
 
Jeśli działasz w B2B albo w innych długofalowych relacjach biznesowych, wiesz doskonale, że dobra relacja z klientem to więcej niż trzy czwarte sukcesu.
 

3. Baza odbiorców na Twoich zasadach

Olbrzymią przewagą newsletterów nad reklamami u gigantów takich jak Google, Facebook czy Linkedin będzie Twoja własna baza odbiorców. To Twoje podwórko, Twoje zabawki i Twoi goście.
 
Technologiczne firmy od reklam z Doliny Krzemowej dążą przede wszystkim do maksymalizacji zysku, a ten zysk ma pochodzić od Ciebie. Dlatego będą zmieniać zasady w taki sposób, żeby koszty po Twojej stronie rosły. Co więcej, mają do tego prawo. Stąd biorą się wszystkie głośne zmiany algorytmów, cięcia zasięgów i widoczności. Na przykład na Facebooku posty od profili firmowych nie docierają już prawie do nikogo spośród fanów. Chyba, że wyłożysz na nie budżet reklamowy. 
 
Media społecznościowe czy wyszukiwarki to owszem, dobre metody pozyskania nowych klientów. Jednak pamiętaj, że mają swoje wady opisane powyżej i nie będą już tak dobre choćby do lojalizacji i budowania relacji.
 
Natomiast Twoje własne audytorium, zbierane osoba po osobie do Twojej bazy za zgodą zainteresowanych, to już sytuacja między Tobą i odbiorcą, bez podmiotów trzecich. To Ty wybierasz, kiedy masz wysłać email, do jakich dokładnie osób z imienia i nazwiska, o jakiej treści.
 
Jedynym ograniczeniem jest faktyczna potrzeba odbiorców (zawsze mogą się wypisać), a nie biznesowa wizja Marka czy Billa. Korzystasz z narzędzia mailingowego, za które płacisz według jasnych zasad. Podobnie systemy antyspamowe mają konkretne wytyczne, jakie treści zatrzymywać i musisz się bardzo postarać, żeby Twoje treści zostały wycięte.
 
Uwagą odbiorców Twoim maili nie rządzą tajemnicze algorytmy czy niezbadana sztuczna inteligencja (choć możesz się wesprzeć automatyzacjami systemów mailingowych).
 

Po prostu zbieraj swoją bazę, człowiek po człowieku, firma po firmie, adres po adresie. Zaczynaj od klientów. Potem idź szerzej w mediach społecznościowych czy przez stronę internetową i bloga firmowego. Dalej możesz też zaprzęgać płatne reklamy, byleby dobrze stargetowane.

 

WW ten sposób pozyskasz fajną bazę odbiorcówNiekoniecznie dużą, ale przede wszystkim zainteresowaną. Potem z „zapoznanymi” odbiorcami możesz się kontaktować wielokrotnie.
  
Zapraszaj tych, którzy reprezentują firmy potencjalnie zainteresowane Twoimi treściami, usługą lub produktem, teraz albo kiedyś.
 
Teoretycznie można sobie kupić gotową bazę adresów email, ale w 99% przypadków to rozwiązanie najgorsze z możliwych. Jakość takiej bazy nawet technicznie przedstawia wiele do życzenia (adresy mogą być błędne, nieaktualne lub martwe). Przede wszystkim jednak to są ludzie, którzy nie prosili o Twoje maile i będą na nie negatywnie reagować. O ile w ogóle systemy antyspamowe Cię do nich dopuszczą. 
 

4. Niewielki koszt kontaktu z odbiorcą i konwersje

Kiedy już zbudujesz jakościową bazę odbiorców swojego newslettera, kolejne wiadomości możesz przekazywać bezpłatnie lub niewielkim kosztem. Niektóre narzędzia są bezpłatne np. do 1000 lub 2000 subskrybentów. Potem płacisz małe kwoty za każdy mail lub subskrybenta.
 
Przy czym dla treści dobrze dopasowanych do bazy odbiorców otwieralność maili może sięgać 30 czy 50%. Przedsiębiorcy prowadzący marketing w tej formie potwierdzają, że koszt konwersji jest nieporównywalnie niższy niż lead uzyskany przez reklamę czy social selling. 
 

Newslettery mają jeszcze wiele zalet, ale tutaj poprzestanę na tych czterech moim zdaniem najważniejszych. 

Wada newslettera

Dla równowagi powiem Ci też podstawowym wyzwaniu:

Potrzebny jest czas

Powiedzmy sobie otwarcie – dobry newsletter sam się nie zrobi. Musisz najpierw opracować sobie strategię email marketingową (do kogo, co, jak, jakie etapy), potem pozyskać odbiorców do bazy, następnie stworzyć pierwszy materiał do środka newslettera (a pierwszy zwykle zajmuje najwięcej, potem jest łatwiej). Najlepiej też linkować w mailu do szerszego kontentu na stronie. A w końcu robić to regularnie – co tydzień, co dwa albo co miesiąc. 
 

Potem regularnie tworzysz wartościowe, dobrze ułożone treści.

Do tego wszystkiego potrzebujesz sobie zarezerwować trochę czasu. Także, jeśli wspiera Cię ktoś z zespołu lub delegujesz to na zewnątrz

Jednak ten wysiłek jest tak naprawdę konieczny w każdej formie marketingu i reklamy, tak w newsletterze, jak w poście na LinkedIn. Do wprawy dochodzisz metod prób i błędów. 

 

Newsletter jak zacząć?

Kiedy tylko dostajesz newslettery z innych firm, niewiele wiesz, co tam jest „pod spodem”. Jaka strategia, jakie marketing automation i drzewko workflow, czyli scenariusze automatycznej wysyłki newsletterów pod pewnymi warunkami. A tymczasem jak zwykle to, co ostatecznie widać w Twojej skrzynce, to czubek góry lodowej.
 
Jeśli chcesz zacząć robić skuteczny, biznesowy newsletter dla innych przedsiębiorców albo dla określonych osób w korporacjach, najpierw usiądź i zastanów się nad strategią. Nie zaczynaj wcale od szukania systemu, to zrobisz za chwilę. Nie pisz też jeszcze pierwszego newslettera.
 
Najpierw pomyśl na przykład nad tym:
  • do kogo chcesz go skierować?
  • jaki jest Twój cel?
  • co może faktycznie zainteresować grupę docelową?
  • o czym będziesz pisać i w jakiej kolejności?
  • co powinien zawierać newsletter, jakie historie, materiały dodatkowe, linki
  • jaki będzie styl Twojego newslettera
  • jak często i w jaki dzień będziesz wysyłać newsletter
  • kto i jak może u Ciebie napisać newsletter (kto będzie nadawcą)
itd. itp.
 
Świadome zaplanowanie długiej serii wiadomości z content marketingiem do pierwszy krok.
 
Tworzenie kontentu – drugi. 
 
Potem trzecie to wstawienie wszystkiego w system i poukładanie klocków według tego, co się dzieje, jeśli odbiorca zrobi rzecz x. To już wyższa szkoła jazdy.
 
Dobrze jest przy tym zaprosić do współpracy kogoś doświadczonego. Kto będzie umiał tym sprawnie pokierować. doradzić co robić krok po kroku. Na co zwrócić uwagę, żeby uzyskać najlepsze rezultaty. Można też to robić samemu, metodą intensywnej nauki, prób i błędów, choć wtedy na pewno potrwa to dłużej.
 
Kiedy poukładasz sobie w głowie zarys plany działania (możesz to też zrobić w zespole wewnętrznym lub z zewnętrznym konsultantem), dopiero wtedy rozejrzyj się za najlepszym dla Ciebie systemem newsletterowym, zapraszaj odbiorców i zaczynaj pisać pierwszy newsletter!
 

Czym się zajmuję w Moovi

Wspieram średnie i małe firmy we wdrożeniu skutecznego marketingu internetowego. Pomogę Ci budować wiarygodność, pozyskiwać dobrych klientów i sprzedawać. 

Specjalizuję się w takich działaniach jak:

  • Badanie klientów i konkurencji
  • Profil idealnego klienta
  • Strategia komunikacji
  • Strony internetowe dla firm
  • Makiety
  • Sprzedażowe landing page z ofertą
  • Email marketing
  • Kontent marketing
  • Linkedin

Chcesz, żeby klienci trafili do Twojej firmy przez Internet?

Przeczytaj też

Moovi szuka grafika

Szukam fajnego grafika do współpracy

Mamy już na pokładzie ekipę świetnych współpracowników. Teraz zdecydowanie potrzebujemy jeszcze kogoś do designów. Przyda się wyczucie UX, rzetelność, chęć nauki i szukania rozwiązań. Więcej w środku.
strategia marketing B2B

Co to jest strategia w marketingu B2B i jak ją zrobić?

Co to jest strategia? Tak najprościej: strategia to przemyślany plan działań. Cel i droga dojścia do tego celu. Strategia w marketingu B2B to cel biznesowy, który chcesz osiągnąć w Twojej
marketing sprzedaż 4 kroki do marketingu sprzedażowego

Sprzedawaj marketingu! Obalenie popularnego mitu, że marketing nie sprzedaje

"W sprzedaży B2B liczą się kontakty osobiste. Marketing ma tylko pokazać, że nie jesteśmy firmą-krzakiem." Jeśli wierzysz w ten mit, to chcę tu zachwiać Twoją wiarą...

Wyślij zapytanie

Myślisz, że mogę pomóc Twojej firmie? Uzupełnij krótki formularz i kliknij wyślij. Informacje trafią na mojego maila. Wtedy skontaktuję się z Tobą, żeby porozmawiać o tym, czego  potrzebujesz.